Jutro wracają chłopaki vs zielone koktajle

Taki piękny dzień, że nie mogłam wyleżeć dłużej w łóżku. W dodatku mam dziś wolne – zaplanowałam sobie całe mnóstwo zajęć. W związku z moim nowym planem – na odchudzanie – mam zamiar pójść na małe zakupy i upolować jakiś strój do aktywności fizycznej i dobre buty. Biegać chcę, a nie mam w czym – kurczaczki.

Jutro wracają chłopaki

Szkoda, że nie już dziś. Bo po pierwsze – ten wolny dzień. Moglibyśmy go spędzić jakoś piknikowo, albo przynajmniej wybrać się wspólnie na długi spacer. Kaczki karmić. Gołębie. Noo.. sposobów na rodzinne spędzanie czasu jest mnóstwo. Trudno. Przynajmniej pranie zrobię – bo trzy dni już na to czeka. Wszystko wyschnie raz dwa w takim słoneczku.

Nie pisałam Wam jeszcze, ale jestem maniaczką koktajli. Czy na diecie, czy nie na diecie – piję codziennie. Różne, różniste, ale ostatnio mam fazę na zielone koktajle. Trzema, ulubionymi przepisami zaraz się z Wami podzielę tylko dopowiem, że warto kupić sobie jakiś smoothie maker. To prawdziwa wygoda. A jak zainwestujecie w taki z prawdziwego zdarzenia, to będziecie mogli wrzucać nieobrane owoce – nie wiem czy wiecie, ale tuż pod skórką jest najwięcej witamin. Szkoda je zmarnować

Zielone koktajle – moje ulubione

Testowałam już wiele różnych przepisów, ale te trzy to jest naprawdę mistrzostwo świata. Nie tylko pod względem walorów smakowych, ale również jeżeli chodzi o wartość energetyczną i to jakie te składniki mają właściwości. Jestem im wierna, i nie zamierzam przestać, a Wam polecam moje 3 hity:

  • Koktajl z jarmużem, bananem, mango, pomarańczą, nasionami chia, bazylią i odrobiną migdałowego mleka. No trochę tych składników tu mamy – ilości wedle uznania, ja kombinowałam, ale i tak zawsze w różnych proporcjach wszystko dodaję
  • Koktajl szpinakowy – tu się przyda jabłko, ogóreczek, i ananas a do tego jeszcze trochę roszponki i nasiona goi. W oryginalnym przepisie jest też spirulina, ale ja nie dodaję jak nie mam
  • I znów szpinakowy – z zielonymi winogronami, brzoskwinią i wodą – może być mineralna, ale jak dodacie kokosowej to mmmm J

Jeśli nie łączyliście nigdy szpinaku w z owocami  koktajlach to takie połączenie może się Wam wydać trochę hardcorowe. Ale spróbujcie, naprawdę te składniki IDEALNIE do siebie pasują. W dodatku zielone koktajle mają moc – oczyszczają. Dodają energii.

No dobra… to ja uciekam na szybkie, ubraniowe zakupy, a później pewno to pranie mnie czeka. I trochę ćwiczeń. Liczę mocno na to, że moje zamówienie suplementowe dotrze już jutro, i będę mogła rozpocząć dietkę na całego, ale póki co, działam po swojemu. A Wam życzę słonecznego dnia – bo chyba wszędzie taki właśnie się zapowiada.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s