Jak spalić tkankę tłuszczową?

Kiedy zaczynamy się odchudzać myślimy tylko o tym jak spalić tkankę tłuszczową. Co zrobić, żeby nie pozbyć się mięśni, tylko właśnie tego tłuszczyku. Wydaje nam się, że drastyczne ograniczenie spożywanej ilości kalorii właśnie do tego doprowadzi – do zrzucania sadełka. A to nie prawda – o dziwo. Bo najpierw będziemy chudły z wody, a później właśnie z mięśni. Dopiero na samym końcu, kiedy organizm już nie będzie miał skąd czerpać energii będzie spalał tłuszcz. Co zrobić, żeby tak się nie stało? Jest kilka zasad, do których trzeba się stosować.

jak spalić tkankę tłusczową

Jak spalić tkankę tłuszczową? JEDZ!

Brzmi to może dość niewiarygodnie, ale jeżeli nie będziemy jeść, to nie schudniemy, ot tak, po prostu. Musimy dostarczać naszemu organizmowi odpowiednią ilość kalorii, w konkretnych godzinach. Tylko wtedy nie damy mu sygnału, że musi robić zapasy, bo otrzymał zbyt mało kalorii.

Regularność działań

To jest zasada bardzo istotna. Bo jeżeli powiemy sobie – dzisiaj odrzucam cukier, przechodzę na zdrowe żywienie, ćwiczę i dbam o odpowiednie godziny posiłków a w sytuacji kryzysowej ze wszystkiego się wycofamy i opchamy się czekoladą to na pewno nie schudniemy a możemy tylko przybrać. Także regularność i systematyczność to obowiązkowe zasady, które pomogą nam spalić tkankę tłuszczową i schudną.

Ćwiczenia

Bez tego się nie obejdzie. Inaczej w prezencie od diety dostaniesz zapas obwisłej skóry. Nie muszą to być codziennie wizyty  na siłowni. Tak naprawdę wystarczy, że jakiś większy trening zafundujemy sobie ze 3 razy w tygodniu  – będzie idealnie. Do tego warto duuużo chodzić – jak najwięcej. A jak ktoś ma możliwość, to i na rolkach pojeździć, na rowerze, albo na trampolinie poskakać. Przysiady, brzuszki, pompki, pajacyki – taki mój codzienny, ćwiczeniowy repertuar . Plus godziny biegania za Synkiem – a to też sporo daje – kto ma dzieci, ten wie ;).

Najwięcej problemu mam w zasadzie z tym jedzeniem. Bo byłam przekonana, że żeby schudnąć to właśnie trzeba jeść mało, mocno liczyć kalorie, a się okazuje, że nie do końca. I że jeżeli zjemy za mało, to organizm będzie magazynował wszystko co będziemy jedli na czarną godzinę.

Czarna magia trochę  to była dla mnie na początku. Jadłam, nie czułam głodu, NIE CZUŁAM, że jestem na diecie – a przecież byłam. Cały talerz jedzenia. Pysznego – trzeba przyznać. Są już w ogóle pierwsze efekty, ale ja sobie ustaliłam, że zważę się jednak dopiero za tydzień. Tak ostatecznie bo oczywiście po kilka razy na tą wagę wskakuję. Ale za tydzień podam Wam konkretne efekty mojej diety, i wcinania suplementów. Jestem zadowolona. I mam nadzieję, że spalam jednak ten tłuszczyk. Staram się być systematyczna, i nie zamierzam odpuścić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s