Co zrobić z jarmużu?

Lubicie jarmuż? Ja tak podchodziłam do niego z dystansem baaardzo długo. Raz zrobiłam jarmużowi chipsy i osypałam mieszanką przypraw, która w ogóle mi nie podeszła. Może dlatego stwierdziłam, że nie lubię i nie chcę już. Nie kupowałam więcej. Ale 2 dni temu trafiliśmy na promocję w lidlu i tak mnie ten mój Chłop prosił, żeby kupić jeszcze raz i coś z niego zrobić, że się skusiłam a jako, że cena była naprawdę dobra, to wzięliśmy aż 3 opakowania – bo on chciał znów chipsy, a ja miałam zamiar namieszać jakieś koktajle. Ostatecznie popytałam znajomych co można zrobić z jarmużu, i nam wyszły prawdziwa uczta. Co z niego zrobiłam?

Jarmuż – dlaczego warto go jeść?

A czy Wy wiecie, że jarmuż to tak naprawdę jest rodzaj kapusty? Zastanawiałam się pod co go podciągnąć – to znaczy wiedziałam, że owoc a nie warzywo, ale jakoś mi do niczego nie pasował. W każdym razie – już wiem. I wy wiecie 🙂 To właściwie takie warzywo jesienne, bo normalnie jarmuż jest dość gorzki i tą swoją gorycz traci dopiero po przymrozkach. My kupiliśmy go dwa dni temu – gorzki nie jest. Jakim cudem, nie mam pojęcia, ale nie zamierzam zgłębiać tego tematu. Wiem, że jest niskokaloryczny, ma dużo błonnika i zero tłuszczu. I to w zasadzie liczy się dla mnie najbardziej. Do tego żelazo, i mnóstwo innych witamin. Jak będziecie jeść jarmuż to zadbacie o skórę, o włosy, o paznokcie – heh.. zupełnie podobnie jak mój Trizer 😉 . Także ogólnie same plusy. No dobra. Tylko jak go jeść? Co można zrobić z jarmużu?

Może sałatkę?

Można! I to całkiem smaczną jak się okazało. Musimy mieć młode liście. Kroimy je w paseczki, wrzucamy do miski i dorzucamy rodzynki – no bez przesady, od kilku rodzynek nikt nie umarł- nawet na diecie 😉 Do tego trochę oliwy, i ocet balsamiczny. Dobrze będzie wmasować je w listki, bo dzięki temu skruszeją – tak.. jarmuż jest dość twardy. Do jarmużu można dorzucać orzechy, cieciorkę, pomidory – w tym połączeniu zawsze będzie smaczny. Co jeszcze można z niego zrobić?

Koktajle

Ojj te skradły zdecydowanie moje serce. I chyba już nic tego nie zmieni bo jarmuż wygrał nawet z ukochanym szpinakiem. Wystarczą ze dwa plastry świeżego ananasa, sok z połowy cytryny, jeden dojrzały banan, no i spora garść jarmużu. Wszystko razem wrzucamy do blendera i miksujemy a już po kilku chwilach można zachwycać się smakiem naszego koktajlu. Jak będzie za gęsty, dolewamy trochę wody mineralnej. Pachnie obłędnie, smakuje jeszcze lepiej – i jeszcze ten kolor!

Robiłam też koktajl z dodatkiem jabłek i jednej pomarańczy – równie smaczny. Tylko konsystencja inna. Naprawdę super. No i te chipsy jarmużowe znów męczyłam na prośbę chłopa. A niech mu tam będzie – skoro zrezygnował z tradycyjnych – i to podobno dla mnie – to zrobiłam. Użyłam teraz innych przypraw i o dziwo mi też zasmakowały. Czyli jednak jarmuż na pewno zagości na stałe w naszym menu. Oby był  dostępny przez cały rok.

A Wy.. lubicie jarmuż? W jakiej wersji najbardziej?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s