Jak zmniejszyć apetyt?

Miewałam napady wilczego głodu. Takie, że mogłam stanąć przy lodówce i nawpierniczać się wszystkiego, co tylko w niej znalazłam. Nawet dobrze tego nie pogryzłam. A późnie jeszcze zapiłam słodkim napojem – nie rzadko gazowanym. Cierpiałam później, bo brzuch bolał i było mi nie dobrze. Poza tym pojawiała się też zgaga i wyrzuty sumienia. No bo jak mogłam? JAK MOGŁAM? I po co mi to było? Na szczęście od kiedy jestem na diecie nie mam z tym problemu. Wiem, że to dzięki temu, że jest odpowiednio zbilansowana. Ale jeżeli wy zastanawiacie się jak zmniejszyć apetyt, to ja mam dla was kilka rad.

Błonnik, duuużo błonnika

Jak zmniejszyć apetyt? Zainwestować w taką dietę, która będzie bogata w błonnik. Ja biorę suplementy – dodatkowo – ale wy wcale nie musicie, bo błonnik można uzupełniać również standardową dietą. Dziennie, powinniśmy zjadać około dwadzieścia do czterdziestu gram błonnika. A tak dla zobrazowania tego co i ile błonnika zawiera to na przykład po zjedzeniu dwóch , średniej wielkości pomidorów dostarczymy organizmowi 5 gram. Ta sama ilość błonnika znajduje się na przykład w 3 łyżkach otrąb, albo 200 gramach kalafiora. Dużo? Może nie dużo, ale biorąc pod uwagę nasze całodzienne menu, to jesteśmy wstanie dojść do wymaganej dawki nie suplementując się dodatkowo. Ja jednak wolę nie ryzykować.

Jak zmniejszyć apetyt?

Pomoże woda. Dużo wody. I zauważyłam, że piję jej coraz więcej. Potrzebuję, mój organizm sam się jej domaga. Najfajniejsze jest to, że kiedy zaczyna mi burczeć w brzuchu a ja wcale jeszcze nie powinnam jeść, bo planowana godzina posiłku jest odległa to wystarczy, że wypiję dwie gratisowe szklanki wody i głód mija. Spokojnie jestem w stanie wytrwać do kolejnego posiłku a wodą zapycham się zawsze, kiedy tylko kusi mnie jedzonko.

Magia kolorów

To ciekawe.. ale sprawdziłam kurczę i działa 🙂 Jeżeli chcecie wcześniej się najadać, wystarczy, że pokochacie niebieski kolor. Zmniejsza apetyt – wiem jak to brzmi, ale sprawdźcie sami 🙂 jedzcie obiad na niebieskim talerzu, i najlepiej wymalujcie sobie kuchnię na niebiesko.

Podobno jak chce się oszukać głód, to zamiast zjeść to na co mamy ochotę, warto to powąchać. Że niby organizm zakoduje sobie, że już zjedliśmy. Że zakazany owoc i takie tam. Nooo ja się rozkoszuję często zapachem jedzenia ale na mnie  ten trik akurat nie działa bo od kiedy się odchudzam i mam wyostrzone zmysły to tylko  ślinka mi bardziej cieknie gdy wącham coś dobrego.

A Wy… macie jakieś sprawdzone sposoby na to jak zmniejszyć apetyt?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s