Rodzaje mleka

Jakiś czas temu nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym zastąpić tradycyjne mleko jakimś innym. W sumie to od kiedy nie piję kawy, to i tego mleka zużywam raczej mało. Nie zajadam się beszamelem, nie gotuję budyniu, nie robię ciast – nie dlatego, że dieta mi tego zabrania a dlatego, że zwyczajnie nie mam ochoty na słodkości. Nie będę się przecież zmuszać. Poza tym cieszy mnie fakt, że zamiast owoców wolę wybrać coś innego – nawet w opcji koktajlu. No ale mleko wykorzystuję na przykład do owsianki, którą wielbię miłością wielką i jest moją jedyną , słodką przyjemnością  w ciągu dnia chociaż zdarza się, że przygotowuję ją sobie i  wersji wytrawnej, albo bez żadnych dodatków. Po prostu na mleku i z odrobiną siemienia lnianego. Wyczytałam gdzieś, że ludzie dorośli tracą umiejętność trawienia mleka. Nie wiadomo właściwie w którym momencie konkretnie się to dzieje bo my tego nie zauważamy, ale podobno mleko nie jest dla nas wtedy najlepszym rozwiązaniem. Postanowiłam więc i ja spróbować zastąpić to tradycyjne, roślinnym.

Kaloryczność mleka roślinnego

W sumie to najbardziej odstraszał mnie fakt, że takie mleko zapewne będzie mocno kaloryczne. Ale zerknęłam na etykietę mojego mleka pół procentowego i okazało się, że w zasadzie 100 mililitrów ma tyle samo kalorii, co ta sama ilość mleka migdałowego. Gdzie migdały kojarzyły mi się zawsze raczej właśnie z bombą kaloryczną. Mile mnie ta informacja zaskoczyła. Tylko ceny trochę przestraszyły bo o ile kartonik mleka UHT odtłuszczonego mogę kupić za mniej niż dwa złote, tak ta sama ilość mleka migdałowego kosztuje nawet 15 zł. Różnica ogromna, prawda? Ale biorąc pod uwagę fakt, że można je zrobić w domu, koszta się zmniejszają. Na 1 szklankę migdałów – najlepiej całych – potrzebujemy 3 szklanki wody. Ale wcześniej te migdały zamaczamy – najlepiej na całą noc. Następnego dnia odcedzamy, wrzucamy do blendera i blend ujemy razem z całą wodą. Później odsączamy przez gazę i mamy mleko gotowe do picia. JESZ PRZEPYSZCZNE. Nie spodziewałam się, że będzie tak smaczne. Dodatkowo pozostałości – czyli tą mączkę migdałową, możemy wykorzystać na przykład przy pieczeniu dietetycznych ciasteczek albo posypywać nimi owsiankę.

Podobnie robimy mleko kokosowe albo ryżowe – ja jednak polecam szczególnie to migdałowe przez wzgląd na jego charakterystyczny smak – idealnie pasuje do owsianki. Mleko owsiane również przygotowujemy podobnie, ale jest gęstsze no i trochę bardziej kaloryczne a wiadomo, że będąc na diecie szukamy każdej możliwości, żeby te kalorie trochę ściąć.

A Wy, próbowaliście mleka roślinnego? Robicie swoje czy kupujecie gotowy produkt?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s