Sposób na ogórki

Wiecie, z czym do Was dzisiaj przychodzę? Ze sposobem na ogóra 😉 A no.. uwielbiam ogórki, a już są coraz tańsze i coraz ich więcej (podobnie jak truskawek, co mnie bardzo cieszy) Mogę się nimi opychać na świeżo, ale lubię zrobić z nich coś innego. Jaki jest mój sposób na ogórki?

Mizeria

Każdy ją zna. No musi znać, nie wierzę, że znajdzie się choć jedna osoba, która kiedyś nie zjadła mizerii. Przed dietą pozwalałam sobie na mizerię ze śmietaną. I to taką nawet 30 procent, słodką i gęstą. Dodawałam wtedy trochę octu. Częściej robiłam jednak na osiemnastce. W tej chwili wykorzystuję jogurt naturalny- najlepszy w biedronce, polecam szczerze, taki z wapniem w małym kubeczku za 99 groszy. Nie jest niby odtłuszczony ale jego wartość odżywcza to około 50 kcal na 100 ml . Wystarczy pociąg ogórka i dorzucić dużo szczypiorku, posolić solą himalajską i można jeść. A jak smakuje z młodymi ziemniaczkami – tak, nie odmawiam ich sobie. Wiem, że mają wysoki indeks glikemiczny ale za bardzo je lubię, żeby z nich zrezygnować, to jem, z koperkiem.

Ogórek i dip

Fajna opcja na przekąskę. Ja najbardziej lubię dipy czosnkowe z innymi ziołami, robię sobie taki gęsty, jogurtowy – czasem na odtłuszczonym serku homogenizowanym – i zajadam się nim mocząc w nim ogóra właśnie , pociętego w długie słupki, dorzucam też oczywiście inne warzywa.

Ogórki małosolne

MNIAM. Ślinka mi leci na samą myśl o nich. A ponieważ są tak mało kaloryczne, to mogę sobie na nie pozwolić. Robię sama, nie kupuję gotowców bo jakoś tak mam wrażenie, że w tych gotowcach czekają na mnie same niedobre składniki. Wiecie.. zjadłam raz zupkę w proszku. Zdrową niby, ale powiem Wam, że po jej zjedzeniu czułam się ciężka, i w ogóle było mi niedobrze. A to chyba jakiś znak, prawda? Nie zamierzam więcej korzystać z gotowców. Niezależnie od tego czy będą to jakieś chińskie zupki – produkcji polskie, z zapewnieniem jakości, czy przetwory typu dżem czy ogórek kiszony albo małosolny. Przecież to nic trudnego zrobić je samemu. Czego nam potrzeba?

Ogórków off course. Koperku, czosnku, chrzanu (często pomijam ) wody,i soli. Me być morska, ja ostatnio korzystam z himalajskiej i chyba tak już zostanie.

Wkładamy wszystko do słoika i zalewamy gorącą wodą – świeżo przegotowaną. A później tylko wekujemy, i czekamy aż nam się ogóry dobre zrobią – ja lubię takie jeszcze trochę zielonkawe, ale smaczne są też te, które postoją dłużej.

Z ogórków robię jeszcze różnego rodzaju sałatki, ale najbardziej chyba i tak lubię je jeść na świeżo. A Wy, macie jakieś swoje patenty na ogórki?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s