Jak ważny jest indeks glikemiczny

Usłyszałam kilka razy, że jeżeli chcę schudnąć to nie powinnam się specjalnie przejmować kaloriami, a zwracać raczej uwagę na indeks glikemiczny poszczególnych składników mojej diety. Korzystniejsze są dla nas te produkty, które mają niższy IG od tych, które mają całkiem spory. Podobno kiedy coś ma wysokie IG i my to zjemy, to później będziemy mieli ochotę na słodycze a na naszym brzuszku pojawi się niechciana oponka. No ale co to tak właściwie jest?


Czym jest indeks glikemiczny?

Pojęcie IG dotyczy produktów węglowodanowych i określa to, ile cukru oraz skrobii się w takim produkcie znajduje. Ja nie jem zbyt dużo węglowodanów, ale coś się jednak w mojej diecie pojawia bo to przecież nie jest tylko chleb albo ryż. Węgle są też w ziemniakach a nawet w owocach i warzywach – tych ostatnich nie potrafię i nie chcę sobie odmówić. A mleko na owsiankę? Stosuję zdrowe zamienniki, mimo to w mleku też są węgle.

Dlaczego warto sprawdzać indeks glikemiczny?

Jeżeli zjemy coś co ma wysokie IG powoduje to wzrost ilości wydzielanej insuliny – i to jest podobno najpoważniejsza przyczyna odkładania tłuszczyku tu i ówdzie. Dlatego warto jeść produkty, które mają niski IG dzięki czemu nie pojawiają się skoki insulinowe. Niewiele osób wie, że indeks glikemiczny danego produktu zależy od tego w jaki sposób go podamy – czyli jak przygotujemy daną potrawę. I tak na przykład surowa marchewka ma ten indeks glikemiczny naprawdę niski ale jak już ją ugotujemy, to wzrasta prawie trzykrotnie. Liczy się nawet to, jak bardzo dany produkt jest dojrzały oraz jaka jest jego temperatura.

Co ma niski indeks glikemiczny?

Na pewno suszone przyprawy – cudownie dla mnie bo ja wręcz kocham suszone pomidorki na przykład. Odpuszczam sobie te w oleju, bo one są mocno kaloryczne, ale kupuję w Piotrze i Pawle takie w pudełeczkach hermetycznych. Dodaję do jajecznicy na przykład.
Fasolka szparagowa i kiszona kapusta to też produkty, które mają ten IG niewielki. Ale też kiełki ( w dodatku mało kcal ) papryka, czy tofu. Później są czereśnie, a nawet gorzka czekolada – co nie znaczy wcale, że możemy się nią bezkarnie objadać.
Czosnek, gruszki, pomidory mają IG na poziomie 30. Później jest na przykład dziki ryż czy brzoskwinie, jabłka, odtłuszczone jogurty i nasionka takie jak siemię lniane oraz łuskany słonecznik. Reszta produktów ma IG powyżej 40 i lepiej ich unikać –szczególnie wieczorami, co nie oznacza, że są niezdrowe.
Warto wydrukować sobie taką rozpiskę i powiesić gdzieś w kuchni – na przykład na lodówce. Szybko zaznajomimy się z informacjami zawartymi na kartce i zapamiętamy które produkty mają wysoki, a które niski IG. Zwracacie na to uwagę?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s