Zdrowie to nie sześciopak

Poszłam sobie wczoraj na siłownię. Rzadko to robię bo nie szczególnie kręci mnie ten rodzaj aktywności fizycznej, ale wczoraj akurat miałam ochotę a i czas – bo okienko w pracy się zdarzyło, a że miałam akurat strój sportowy przy sobie (nie pytajcie jakim cudem) to na tą godzinkę się urwałam. Weszłam, i było prawie pusto. Taka godzina. Wszyscy w robocie. A na siłowni to albo ci bezrobotni, albo mamuśki co dzieci do przedszkola zdążyły oddać albo tacy, co to własne firmy mają. No i ona też tam była. A kto, to zaraz wam opowiem.

Widziałam ją nie pierwszy raz

Okazało się, że mieszka w tym samym budynku co my, tylko od drugiej strony. Widywałam ją na spacerach  – ja z młodym spokojnie, ona zawsze w biegu. Wiecznie obwieszona ciężarkami. Nawet jak z kimś rozmawiała, to nie potrafiła ustać w miejscu tylko sobie truchtała przy nim – zabawnie to wyglądało no ale dobra – zdrowie najważniejsze. A to wszystko podobno dla zdrowia.

Przyznam szczerze, że nie wszystkie te sprzęty na siłowni rozkminiam i wczoraj też miałam problem – wiecie z czym? Wiem, że to banał, ale nie potrafiłam „odpalić” bieżni. A, że ona akurat była pod ręką, to ją poprosiłam zwłaszcza, że zdecydowanie wyglądała jak stały bywalec tej miejscówki. Pomogła, i wróciła do własnej aktywności. Ja po kwadransie dość szybkiego biegu miałam dość i zeszłam z bieżni i właściwie to miałam zamiar trochę się porozciągać i spadać do pracy ale zagadała mnie mówiąc, że powinnam poćwiczyć nad mięśniami brzucha. Bo figurę to mam całkiem spoko, chociaż przydałoby się sporo schudnąć, ale jak nie będę ćwiczyć w odpowiedni sposób, to sześciopak u m nie się nigdy nie pojawi.

Hallo. Jaki sześciopak?

Ja nie chcę. Nie lubię. Nie podoba mi się, i szczerze mówiąc to kiedy patrzyłam na jej idealnie wyrzeźbione ciało wcale nie zazdrościłam. Nie podobało mi się. Nie lubię mocno wyrzeźbionej klaty u facetów, a co dopiero u kobiet? Ale ona twierdzi, że tylko taki sześciopak i w ogóle mocno umięśnione ciało świadczy o zdrowiu.. A ja sądzę zupełnie inaczej. Ćwiczę tak często jak się da, zdrowo się odżywiam, dbam o siebie i to jest dla mnie zdrowie. Plus zmiana myślenia – na równie zdrowe. Ta Pani natomiast ma moim zdaniem trochę nierówno pod kopułą i myśli wyłącznie o swoim wyglądzie. Wiem, że wzorce piękna są różne, ale to co ona prezentuje swoim ciałem daleko odbiega od mojego. A jak to jest u Was? Czy dla Was szcześciopak też jest wyznacznikiem zdrowia?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s