Jak mieć więcej energii?

Wykańczają mnie te upały – co widać po moich poprzednich wpisach – tylko o drzemkach, o tym jak sobie z tymi upałami radzić. Heh – pomyślałam sobie, że może warto zgłębić temat tego, jak mieć więcej energii. Trizer i tak mi jej dodaje, gdyby nie te tabsy to pewno zupełnie nic by mi się nie chciało, a ja jednak wstaję codziennie z uśmiechem na twarzy. No dobra.. to jak mieć więcej energii?

Nie żyj jak w jaskini

Taki tam banał może, ale mi bardzo pomaga. Wiecie, jak zostawię zasłonięte rolety, to jestem strasznie smutna, nic mi się nie chce i w ogóle wiecznie narzekam. A wystarczy, że je odsłonię i wpuszczę do domu trochę słońca i wszystko się zmienia. Wam też polecam. Wpuśćcie do tej swojej jaskini trochę promieni słonecznych. I w ogóle – ja na przykład przemalowałam ściany w sypialni. Były czerwone – pobudzał mnie ten kolor ale na zasadzie – jestem zła. Przemalowałam na pastelową zieleń i jest cudnie. Uspokaja mnie, wycisza, a jednocześnie dodaje energii.

Jak mieć więcej energii? Wstawaj o świcie

To nie prawda, że będziesz miała więcej sił jeśli z premedytacją wyłączysz rano budzik i pośpisz dłużej. Twój mózg najlepiej pracuje z samego rana dlatego jeżeli z rana zajmiesz się obowiązkami, to później będziesz mogła zrobić sobie czas na relaks. Mimo tego, iż wstałaś wcześnie nie będziesz tak zmęczona jak wtedy, gdybyś wstała o godzinę czy dwie później. A jak już wstaniesz o świcie, to najlepiej się porozciągaj i zanim jeszcze zjesz śniadanie koniecznie poćwicz.

Białkowe śniadanie załatwi sprawę

I chociaż kocham owsiankę to wiem, że biało zrobi mi dobrze, czasami jem białkowe śniadania (kolacje ZAWSZE). Robię sobie na przykład jajecznicę na oleju kokosowym z wędzonym łososiem albo kurczakiem – do tego full warzyw, bo pomijam pieczywo. Kupiłam też białkową odżywkę i robię sobie na niej pełnoziarniste naleśniki albo mniejsze placuszki. Do tego jogurt, i owoce. Takie śniadanie naprawdę dodaje energii i to na cały dzień. Poza tym, nie mam po nim ochoty na podjadanie.

Pij dużo wody

Od pewnego czasu mam wrażenie, że woda to lekarstwo na wszystko. Dosłownie. Piję jej dużo, i czuję się lepiej. Ja lubię smak samej , mineralnej i bez dodatków. Ale moim chłopakom robię taką z dodatkiem owoców i mięty czy melisy. Też piją dużo – heh.. może dlatego tak bardzo energia roznosi tego mojego synka .

Powiem Wam w tajemnicy, że moim podawaczem energi jest też uśmiech. Wystarczy się trochę rozchmurzyć, by zacząć patrzeć w przyszłość bardziej optymistycznie. Działa 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s