Chrupki na diecie

W naszym domu zawsze są chrupki. To jest moje wielkie uzależnienie – po dziś dzien. Nie potrafię przejść obok nich obojętnie. Dlatego wolałabym ich nie kupować, ale mały bardzo lubi i sam się o nie dopomina. Nie potrafię – i nie chcę – mu odmówić. Są osoby, które uważają, że na diecie chrupki jeść MOŻNA, mało tego, że można to robić w nieograniczonych ilościach. Bo niby lekkie. Taaaaak. No lekkie są, jeśli chodzi o wagę, ale tak naprawdę taka chrupka to tylko woda i mąka kukurydziana – chociaż bywa, że też i sól na przykład i jakieś aromaty. Czyli co no, wychodzi na to, że jedząc chrupki tak naprawdę wpierniczamy samą mąkę – a ja tej mąki staram się unikać.

O kaloryczności warto wspomnieć

Bo taka jedna standardowej wielkości paczka chrupek ma około 80 gram. A w 100 gramach chrupek kukurydzianych znajdziemy jakieś 350 kcal więc teoretycznie, to można by zjeść taką paczkę w ramach jakiegoś posiłku rzecz jednak w tym, że zazwyczaj na jednej paczce się nie kończy, bo chrupkami jakoś specjalnie się nie najadamy. No i szybko stajemy się znów głodni – mamy ochotę na normalny, sycący posiłek i zwykle go jemy – a przecież to kolejna porcja kalorii, którą mieliśmy zostawić sobie na przykład na kolację.

Same węglowodany

Najgorszy z możliwych rodzajów posiłku. Unikam ich – wolę zastępować je sporą ilością białka. A białko pomaga nam schudnąć. Za to jak zjemy chrupki, to podnosi się nam poziom insuliny we krwi. No i w ogóle – kurczę, kiedy ja się skuszę choćby na 2-3 chrupki, bo mały wciska mi je prosto do ust, to później jestem jeszcze bardziej głodna i nie mogę się powstrzymać przed nie zjedzeniem większej ilości – tragedia. A nawet jak zjem – wciąż jestem głodna , i kolejne kalorie. Moja silna wola wtedy trochę podupada – nie lubię tak. Najlepiej, żeby tych chrupek w domu nie było. Ale jak już są, to staram się je zastępować czymś innym.

Czym zastąpić chrupki?

Na przykład ryżowym pieczywem – to jest znacznie zdrowsze ale dla mnie też problematyczne, bo jednak i tego nie potrafię sobie odmówić. Zjadam od razu większą część paczki – albo i całą. Na szczęście znalazłam takie chrupaki przekąskowe – ryżowe, i z kaszy jaglanej z wodorostami na przykład – w malutkich paczuszkach po kilkadziesiąt gram i o wartości kalorycznej nie większej niż 150 kcal. Idealne na drugie śniadanko albo na podwieczorek.

Chrupki na diecie nie są dobrym pomysłem – odradzam je szczerze w trosce o Waszą silną wolę ale wiem, że czasem ciężko ich sobie odmówić. Mimo wszystko – da się. Spróbujcie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s